Ogórki małosolne

 

Już od kilku lat nosiłam się z zamiarem zrobienia chociaż jednego słoika. Zawsze wydawało mi się, że to jakaś wyższa szkoła jazdy jeżeli chodzi o przyprawy, specjalne gotowanie, odpowiednia temperatura powietrza itp.

Wszystko zaczęło się od tego, że tradycyjnie wpadłam do polskiego sklepu i jak dziecko w sklepie ze słodyczami zaczęłam kupować rzeczy mniej i bardziej przydatne na przykład KOPER. Zaniosłam koper do domu wyjęłam z siatki i mi tak normalnie małosolnymi zapachniało….

Anglik podjął się wyzwania, poleciał z powrotem do sklepu po ogórki gruntowe, tam też wypytał się wszystkich pań jak to one te ogórki robią i wrócił z klatą jak paw.

– to jest bardzo prosta sprawa – wykrzyknął niczym Napoleon, dodając:

– tak to robi, pani na sklep powiedziała

A więc taki jest nasz skopiowany przepis po konsultacji Anglika z teściową oczywiście, żeby nie było:

– Na 1 litr wody dodajemy 1 łyżkę soli, niektórzy najpierw wodę gotują, Anglik poszedł na lenia

– wyżej wymieniony KOPER – garść

– czosnek, 6 ząbków zużyliśmy

– 1 łyżka przyprawy do ogórków kiszonych bo nie mogliśmy znaleźć korzenia chrzanu i gorczycy, tzn już godzina 4 była i sklepy pozamykane a ogórki bezapelacyjnie miały powstać dziś

Za kilka dni dam wam znać czy dobre

Buzka

Follow:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *